Image default
Fantastyka Książki Recenzje

Gniew i świt – Renée Ahdieh

Wydawać by się mogło, że reinterpretacja baśni podbija serca rynku wydawniczego. Nie tak dawno opowiadałam Ci o “Zakazanym życzeniu” (ujmujące w sobie piękną historię Aladyna), dziś zaś chcę, abyś poznał kolejną powieść inspirowaną “Księgą tysiąca i jednej nocy”.

Osiemnastoletni Chalid jest bezwzględnym i okrutnym kalifem. Każdej nocy bierze za żonę inną dziewczynę, by o świcie owinąć jej szyję jedwabnym szalem, który zwiastuje śmierci. Pewnego dnia do Chalida przychodzi szesnastoletnia Szahrzad, która dobrowolnie chce zostać jego oblubienicą. Młody mężczyzna nie wie, że dziewczyną kieruje chęć zemsty za śmierć przyjaciółki. Szahrzad jest zdeterminowana, gotowa na wszystko, ale przede wszystkim chce przeżyć. Decyduje się na podstęp, który raz na zawsze ma wyzwolić królestwo spod rządów tyrana. Dziewczyna zaczyna snuć opowieści, które przerywa w kluczowych momentach tylko po to, aby zaintrygowany kalif pozwolił jej kontynuować rozpoczętą historię, darując tym samym życie. Wszystko zmienia się wówczas, gdy Szahrzad poznaje prawdziwe oblicze władcy…

Z miłości ludzie doświadczają tego co niewyobrażalne… I często dokonują niemożliwego.

Renée Ahdieh

Początki nie zawsze są dobre – i tak właśnie było z tą powieścią. Rozpoczynając lekturę czułam lekki dyskomfort objawiający się chaosem w mojej głowie. Błądziłam po kolejnych stronach i nie wiedziałam czy zdołam dotrwać do końca tej opowieści, aż magia wykreowanego świata pochłonęła mnie bez reszty. Baśniowy klimat dał mi się we znaki, co spowodowało wymazanie negatywnego wrażenia, które odczułam na początku.

Niezaprzeczalnym atutem książki jest piękny świat – wszędobylska magia, orientalne bogactwo, niezwykłe ogrody czy architektura. Mnogość fantazji staje się ozdobą niepowtarzalnego i charakterystycznego uniwersum, które skutecznie odrywa Cię od rzeczywistości – zwroty akcji budują napięcie, płomienne uczucie wydobywa się z kart niczym dym, a bohaterowie, żywcem wyjęci z “Baśni tysiąca i jednej nocy”, zachwycają. No dobra, nie do końca, gdyż postać Szahrzad wzbudziła we mnie mieszanie odczucia. Dziewczyna wyróżnia się przebiegłością, błyskotliwością, inteligencją, ale i ciętym językiem przez który nie raz wpadła w tarapaty. Już od pierwszych stron zostaje podkreślona jej zaciętość, jednak co z tego, że jest zdeterminowana, jeśli niekiedy przejawia cechy skrajnej infantylności?

Jako, że „Gniew i świt” jest historią o miłości, to nie mogło zabraknąć fundamentalnego elementu romansu, który notabene jest dobrze dopracowany. I choć były momenty, kiedy relacje bohaterów niebezpiecznie wpływały na moje nerwy, tak całokształt jest według mnie dość intrygujący, wręcz niekonwencjonalny.

Powieść napisana jest ciekawym językiem, acz gdyby nie słowniczek (zamieszczony z tyłu książki), miałabym problemy z interpretacją obcych słów. Końcowe wydarzenia zbijają z pantałyku, dowodząc, iż Renée Ahdieh doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co chce przekazać swoim czytelnikom. Autorka dobrze radzi sobie z budowaniem napięcia i utrzymaniem uwagi czytelnika na wysokim pułapie, nienagannie prowadzi także narrację. Jedyne złe odczucia żywię do dialogów. Otóż, miałam wrażenie, że są kuriozalne i wyrwane jakby z kontekstu.

(…) niektóre sekrety są bezpieczniejsze za drzwiami zamkniętymi na klucz.

Renée Ahdieh

Reasumując, „Gniew i świt” to przede wszystkim opowieść o miłości, zdradzie, dylematach czy trudnych wyborach, których konsekwencje nie zawsze są przyjemne. Powieść jest podróżą do magicznego świata, przepełnionego baśniowym klimatem, który pochłonie Cię na długie godziny i pozostawi po sobie niezwykłe doznania czytelnicze. Jeśli zatem chcesz poznać nowe spojrzenie na historię Szeherezady – nie zwlekaj!

Wpisy, które mogą Ci się spodobać

Lucynka, Macoszka i ja – Martin Reiner

Bookmoment

Ciemna strona – Tarryn Fisher

Bookmoment

Paradox – Christian Jerry

Bookmoment