Image default
Kryminał Książki Recenzje Sensacja

Naśladowcy – Ingar Johnsrud

Jeśli jesteś miłośnikiem skandynawskiego kryminału, to mam dla Ciebie prawdziwy rarytas! Oto przed Tobą Ingar Johnsrud, człowiek porównywany do Jo Nesbo czy Stiega Larssona.

Fredrik Beier, będący komisarzem norweskiej policji, dostaje pozornie prozaiczne zadanie polegające na odszukaniu zaginionej kobiety. Komisarz przeczuwa, iż będzie to kolejna nudna sprawa, jednak gdy w siedzibie sekty Boskie Światło odkrywa mrożącą krew w żyłach masakrę – zmienia zdanie. Członkowie sekty zostają brutalnie zabici, a ci, którym udało się przeżyć zaginęli. Policja twierdzi, że prawdopodobnym motywem zbrodni jest podłoże religijne. Pieczołowite śledztwo doprowadza do odnalezienia podziemnego laboratorium. Zaczynają pojawiać się domysły, że mord był przejawem egzekucji wymierzonej z rąk profesjonalnego zabójcy. Kolejne tropy doprowadzają funkcjonariuszy do tajemniczych powiązań, sięgających okresu przedwojennego. W sieci polityki, religii i wszelkiego suspensu, rozpoczyna się pogoń za mordercą.

Trudno cenić coś, o co się nigdy nie musiało walczyć.

Ingar Johnsrud

Nie tak łatwo poradzić sobie z własnymi problemami, oddzielić je od życia zawodowego. Komisarz Frederik Beier jest świetnym przykładem na to, że połączenie tych dwóch elementów nie wróży nic dobrego. Jako świeżo upieczony rozwodnik, stara się uporządkować swoje życie. Niestety kryzys psychiczny daje się we znaki, co skutkuje pojawianiem się uciążliwych ataków paniki. Ażeby tego było mało – komisarz wdał się w mało satysfakcjonujący związek, a także konflikt z własnym szefem. Beier zostaje oddelegowany, i w tym momencie zaczyna się fala tsunami, która zalewa wszystko dookoła. Myślisz, że z czasem ustąpi? Nic bardziej mylnego! Mnogość wątków i bohaterów może Cię przytłoczyć, ale gdy wsiąkniesz w ten iście okrutny świat – przepadniesz na amen. Islamiści, terroryści, politycy – wszyscy w jednym miejscu.

Autor zdecydował się na obranie dwóch płaszczyzn – przeszłości i teraźniejszości. Retrospekcje sięgające okresu wojennego mogą nie przypaść Ci do gustu, chyba, że interesujesz się tą tematyką. Możesz odnieść wrażenie, że fragmenty te są zwykłą zapchajdziurą, cóż… kolejny błąd! Zmuszony do konstruktywnego myślenia, będziesz starał się połączyć fakty. Trzymam kciuki, aby Ci się udało, gdyż wyzwanie nie jest proste! Pomimo natłoku wcześniej wspomnianych wątków, nie odczuwasz ich przesytu. Autor zgrabnie łączy wszystkie elementy w spójną całość. Konstrukcja fabuły może wydawać się sztampowa, jednakże jej dynamika nie pozwala się nudzić, a cechująca głównego bohatera odwaga nadaje pikanterii przedstawionej historii.

Mam jednak problemem z dwiema rzeczami. Po pierwsze, Ingar Johnsrud postawił na krótkie, treściwe rozdziały co okazuje się plusem i minusem. Plus ogranicza się do szybkiego wertowania stron, minus natomiast odwołuje się do płytkiego rozeznania w czasie i przestrzeni. Nie ułatwia to również poznania bohaterów. Ich wzajemne relacje, rozpoznanie kto jest kim wywołały u mnie mętlik w głowie. Zabrakło mi również emocji, rozterek czy przeżyć, świadczących o tym, że mam do czynienia z człowiekiem, a nie robotem. Po drugie, wszelkie ozdobniki odnoszące się do męskiego przyrodzenia.

Poczucie winy jest jak księżyc. Wszystkiego nie przysłania, ale gdzieś jest. Najgorsze są noce.

Ingar Johnsrud

“Naśladowcy” to historia brutalna, niekiedy balansująca na cienkiej granicy dobrego smaku. Johnsrud stworzył realny i odważny obraz świata, w którym brak skrupułów jest kluczem do wygranej. Mylne tropy będą wodzić Cię za nos, aby na końcu wywieźć w las. Powrót na odpowiednią ścieżkę możesz przepłacić zdrowym rozsądkiem, jednak myślę, że warto!

Wpisy, które mogą Ci się spodobać

Nasz chłopak – Daniel Magariel

Bookmoment

Kobieta i pieniądze. 7 kroków edukacji finansowej dla kobiet – Dominika Nawrocka

Bookmoment

Niestraszna mi woda! – Test czytnika PocketBook Aqua 2

Bookmoment