Image default
Horror Książki Recenzje

Nawiedzony dom na wzgórzu – Shirley Jackson

Tajemnicze domy, mrożące krew w żyłach historie, które na zawsze naznaczyły opuszczone budynki – chyba w każdym mieście, znajduje się takie miejsce, uchodzące za nawiedzone. To właśnie ono, swym mistycyzmem i skrywanym misterium, przyciąga śmiałków, zaprasza do swojego wnętrza…

Ekspert w sprawach okultyzmu – doktor Montague – poszukuje dowodów na istnienie zjawisk paranormalnych. W tym celu, wraz z trzema innymi osobami, decyduje się na spędzenie całego lata w owianym złą sławą domu na wzgórzu. Grupa złożona z doktora, dwóch kobiet i młodego spadkobiercy rezydencji wkracza w głąb szaleństwa. Początkowo wydaje się, że nic, prócz dziwnych odgłosów, się nie wydarzy, jednak nie bez powodu dom nie cieszy się dobrą reputacją. On czeka, a dla tych, którzy zdecydują się odkryć jego sekret, przygotował własny plan.

Strach (…) to zaniechanie logiki, dobrowolna rezygnacja z racjonalnych wzorców postępowania. Albo mu się poddajemy, albo z nim walczymy. Nie można zająć pozycji pośredniej.

Shirley Jackson

„Nawiedzony dom na wzgórzu” zaliczany jest do klasyki gatunku. Bez wątpienia jest to powieść zbudowana na kanwie tajemnicy i cierpkiego klimatu. Niepokój przedostaje się z kart lektury, a czytelnik, wraz z bohaterami, zgłębia sekrety, które kryją się w murach mrocznego domu. Shirley Jackson stworzyła dzieło, którego roztaczająca się atmosfera jest przytłaczająca i ponura, a tytułowy dom jest jednym z głównych bohaterów. Otwiera swoje drzwi, rozpościera mocarne ramiona, jego naturalne deformacje potrafią wpędzić w obłęd i stłumić zmysły.

Główna oś powieści skupia się na Eleanor – nieco infantylnej kobiecie, której dotychczasowe życie nie zawsze układało się po jej myśli. To ona poniekąd opowiada całą historię, wciąga czytelnika do swojego pokręconego umysłu, który przez labilność, potrafi wprowadzić odbiorcę w niemały zamęt. Czytelnik staje się świadkiem tego, w jaki sposób obecność w anormalnym domu, wpływa na bohaterkę. W jaki sposób odbiera ona otaczającą rzeczywistość oraz swoich współtowarzyszy. Niestety postać ta, jak i pozostali bohaterowie, mogą drażnić swoim chamstwem i prostackimi zachowaniami. Portrety psychologiczne zatem nie do końca są dobrze zarysowane, chociaż – co warto podkreślić – zabieg ten może być celowy przez wzgląd na to, że to oczy i umysł Eleanor nas prowadzą.

Fabuła nie porywa. Bohaterowie więcej czasu spędzają na grze w szachy niż na zgłębianiu zagadki tajemniczego domu. W tym miejscu fantastyczny pomysł gdzieś się rozmył, co za tym idzie, przez większość opowieści nic szczególnego się nie dzieje. Wkradły się mało znaczące szczegóły, które tak naprawdę do niczego nie zaprowadziły. Książka sygnowana jest jako powieść grozy, jednak uważam, że do tego miana wiele jej brakuje, bowiem nawet elementy, które miały wywołać gęsią skórkę, nie zostały dobrze dopracowane czy wyjaśnione. Coś się działo, ale nie do końca wiadomo było co, dlaczego i jak. Na uwagę zasługuje jednak fakt, iż autorka pozostawia czytelnikowi duże pole do interpretacji, bowiem pomimo wszystkich wymienionych mankamentów książka nie jest oczywista – czy to, co dzieje się w domu jest zasługą nadprzyrodzonych mocy czy to zwykła wyobraźnia bohaterów?

Warto zaznaczyć, że „Nawiedzony dom na wzgórzu” został napisany w połowie ubiegłego wieku. Zdaję sobie sprawę z tego, że wówczas nieco inaczej budowano utwory, nieco inaczej wyobrażano sobie czy widziano otaczający nas świat, jednak książka ta nie jest pełnokrwistym horrorem. Pokusiłabym się bardziej o przypisanie jej miana powieści psychologicznej w której można odkryć swoiste studium przypadku osoby popadającej w obłęd. Poczucie samotności, brak zrozumienia, niemożność odnalezienia siebie, własnego miejsca w świecie często bywają destrukcyjne.

Wychodząc poza ramy gatunku jakie przypisuje się utworowi Shirley Jackson czytanie „Nawiedzonego domu na wzgórzu” może być czynnością relaksującą. Naturalistyczne opisy, mroczny dom i osobliwy klimat są największymi walorami lektury. Może nie jest to książka przez którą nie można zmrużyć oka, ale za to dobra analiza poplątanego umysłu.

Wpisy, które mogą Ci się spodobać

Biegacz – Bartłomiej Grubich

Bookmoment

Zbrodnie pozamałżeńskie – Daniel Koziarski, Agnieszka Lingas-Łoniewska

Bookmoment

Caraval. Chłopak, który smakował jak północ – Stephanie Garber

Bookmoment