Image default
Fantastyka Fikcja Książki Recenzje

Tajemne miasto – C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld

Kilka dni temu opowiadałam Ci o „Tajemnym ogniu” C.J. Daugherty i Cariny Rozenfeld. Dziś przychodzę do Ciebie z drugą częścią serii poświęconej osobliwemu chłopakowi i roztropnej dziewczynie.

Ostatnio pytałam Cię co byś uczynił gdybyś znał datę swej śmierci, dziś chcę abyś odpowiedział sobie na pytanie jak wyglądałby ostatni tydzień Twojego życia?

Nieznane twarze na niezliczonych obrazach spoglądały na niego z półmroku (…).

C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld

Sacha wraz z Taylor ukryli się w oksfordzkim Kolegium Świętego Wilfreda. To właśnie tam przygotowują się do walki z siłami mroku. Dopóki są pod ochroną alchemików nic im nie grozi, jednakże dobra passa nie trwa wiecznie. Wszechobecny strach jest niemal namacalny. Taylor uczy się kontroli nad swoimi mocami, aby efektywnie sprawdzić się w czasie walki. Sacha zaś całe dnie spędza z nosem w księgach, wertując każdą stronicę poszukuje wszelkich wskazówek dotyczących klątwy. Niestety – brak rezultatu podsyca dozę niepokoju. Z każdą sekundą Sacha zbliża się ku końcowi swej egzystencji. Zegar wybije godzinę zero dokładnie za siedem dni – wówczas chłopak zawita u progu śmierci. Jest tylko jeden sposób, aby powstrzymać klątwę. Bohaterowie muszą wyruszyć do miejsca w którym rozpoczął się ten koszmar. Muszą stawić czoła ciemności. Jedno jest pewne – podróż jest szalenie niebezpieczna, a bohaterowie mogą stanąć na cienkiej linii łączącej dwa światy…

Co się bierze w drogę do miejsca, w którym ma nastąpić apokalipsa? Raczej nie maskarę.

C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld

Jako, że do urodzin Sachy pozostał tydzień, to możesz się domyślić w jaki ekspresowy sposób pędzi akcja. To coś niemożliwego! Czytając powieść czułam się jakbym brała udział w maratonie, a jednocześnie była na szalonej kolejce górskiej. Lektura porywa w nurt wydarzeń. Niekiedy płyniesz pod prąd by innym razem wyjść na powierzchnię – ale tylko na chwilę. “Tajemne miasto” postawi przed Tobą mnóstwo niewiadomych, a czająca się za rogiem śmierć nie ułatwi Ci zadania w poszukiwaniu odpowiedzi.

Książka jest świetnym dopełnieniem pierwszej części cyklu. Uniwersum, które masz możliwość poznać jest nietuzinkowe, zarysowanie od A do Z – wszystko znajduje się na swoim miejscu. Bohaterowie są barwni i wyraźni. Postanowiłam dać szansę głównej bohaterce i… zaczęłam ją rozumieć. Dziewczyna musi dokonywać trudnych wyborów, nie jest jej łatwo karmić kłamstwami swoich bliskich. Każdy nowy dzień przynosi niepewność i strach przed przyszłością. Taylor całą swoją energię pożytkuje na rzecz skrupulatnych treningów, aby w razie potrzeby być gotową. Wie, że musi walczyć nie tylko o życie Sachy, ale też swoich najbliższych.

Niestety nie zmieniłam o niej zdania (choć się starałam!) – wciąż mnie irytowała. Na chwilę refleksji zasługują nowi bohaterowie, którzy przewijali się w “Tajemnym ogniu”. Louisa i Alastair – duet wyjątkowy. Ona – twardzielka z mocnym charakterem, tatuażami i niebieskimi włosami od razu przypadła mi do gustu! Nie miałabym nic przeciwko gdyby to właśnie Louisa była główną bohaterką. On – ścisłowiec z nieskazitelną duszą. Będziesz miał okazję bliżej ich poznać i… polubić!

Fabuła w dużej mierze skupia się na klątwie Sachy – czego można się domyślić. Autorki sprawnie opisują poczynania bohaterów – ich rozterki czy chwile zwątpienia. Na tej płaszczyźnie nie ma się do czego przyczepić, ale… Mam jedno, małe zastrzeżenie, które dotyczy zakończenia książki. Czuję się nieco rozczarowana… Wydaje mi się, że C.J. Daugherty i Carina Rozenfeld zmarnowały potencjał powieści. Finał okazał się przewidywalny! Spodziewałam się czegoś zupełnie innego – dramatu, rozmachu… Tymczasem jedynym uczuciem, które wówczas we mnie wezbrało była melancholia.

Podsumowując, uważam że książka jest godną kontynuacją “Tajemnego ognia” i dorównuje poziomem swojej poprzedniczce, chociaż wciąż miałam wrażenie, że niektóre wątki nie są dobrze dopracowane. Podobnie jak i w poprzedniej części, “Tajemne miasto” otulone jest grozą, tajemnicą i wartką akcją. W powietrzu roznosi się zapach strachu, paniki, napięcia… Pędzisz przez strony niczym Hamilton zdobywający złoty medal w Formule 1. Charakterystyczny klimat nie wypuści Cię ze swych szponów, jednakże przymknij oko na zakończenie. Uzbrój się w dobrą herbatę i ciasteczka, a następnie przekrocz próg “Tajemnego miasta”.

Wpisy, które mogą Ci się spodobać

Noc Kupały – Katarzyna Berenika Miszczuk

Bookmoment

Milczenie owiec – Thomas Harris

Bookmoment

Zapach czekolady – Ewlad Arenz

Bookmoment