Image default
Kryminał Książki Recenzje

Zbrodnie w Nickelswalde – Agnieszka Bernat

Jakie skojarzenie przychodzi Ci do głowy wówczas, gdy słyszysz słowo “urlop”? Słońce, plaża, kolorowe drinki? A może w przeciwieństwie do większości preferujesz spędzanie urlopu w chłodniejszych miesiącach? Może będzie to po prostu czas spędzony w gronie najbliższych? Okres wakacji jest najlepszą okazją do podróżowania, zgłębiania tajników innych miast czy państw. Zazwyczaj wiążą się z pozytywnymi i radosnymi odczuciami – wspomnienia wdzierają się w Twój umysł pozostawiając beztroską mgiełkę. Co jednak gdy upragnione wakacje przeradzają się w koszmar?

Drobne zdarzenie jest w stanie zmienić całe życie.

Agnieszka Bernat

Początek lipca. Młode małżeństwo korzystając z kilku wolnych dni, wybiera się na długo oczekiwany urlop. Ulegając namowom, kobieta zgadza się na podróż do niewielkiej nadmorskiej miejscowości. Argumentem, który pogrzebał wszelkie nadzieje na zmianę zdania był fakt, iż to właśnie w tej mieścinie mieszka ciotka jej męża. Młoda kobieta nie do końca jest zadowolona z takiego obrotu spraw, ale postanawia zacisnąć pięści i przetrwać kolejne dni. Niestety wymarzone wakacje pozostawiają wiele do życzenia, gdyż woda w morzu nie jest przyjemna, a plaża, która winna być odskocznią od zgiełku jest zanieczyszczona. Frustrację potęguje fakt, iż miejscowość cierpi na brak wartych uwagi sklepów czy knajp. Zdawać by się mogło, że jedynym plusem jest apartament w którym małżeństwo spędzi najbliższe dni…

Codziennie umieramy i każdego ranka rodzimy się na nowo, inni.

Agnieszka Bernat

Akcja powieści rozpoczyna się od znalezienia ciała młodej kobiety. Mieszkańcy miasteczka są wstrząśnięci ponieważ jak dotąd nic podobnego nie miało miejsca. Czyżby mordercą była osoba zamieszkująca mieścinę? Rozpoczynają się spekulacje, iż prawdopodobnie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Z biegiem czasu pojawia się mnóstwo pytań, ale pozostają bez klarownej odpowiedzi. Tymczasem na światło dzienne wychodzą coraz to nowsze fakty, i chociaż wszystko wydaje się mieć proste rozwiązanie, rzeczywistość płata figle i jest o wiele bardziej skomplikowana. Miejscowa policja rozpoczyna mozolne śledztwo, aczkolwiek nie przynosi ono żadnych efektów. Na domiar złego dochodzi do kolejnych zbrodni. Kto chciał śmierci młodej kobiety? Dlaczego padło akurat na nią? Kim jest morderca? Dlaczego zabija?

“Zbrodnie w Nickelswalde” są dobrym kryminałem w którym tak naprawdę do ostatniej strony nie wiadomo kim jest zabójca. Wprowadzona trzecio- i pierwszoosobowa narracja jest zabiegiem do którego początkowo miałam mieszane odczucia, jednak z czasem zmieniłam zdanie. Osobiście uważam, iż autorka podjęła bardzo dobrą decyzję decydując się na taki krok, ponieważ element ten pozwala na jeszcze dokładniejsze “wejście w skórę” bohatera. Niekiedy miałam wrażenie, jakby bohater zwracał się wprost do mnie! Intryga, którą poznajesz w książce jest starannie przemyślana. Kolejno odkrywane tropy i poszlaki wprawiają niekiedy w konsternację. Gdy już miałam mordercę na widelcu, ten sprytnie mi się wymykał, a kiedy przyszło rozwiązanie byłam z siebie dumna, że mój trop okazał się słuszny. Niestety długo się tym nie nacieszyłam, ponieważ prawda okazała się zupełnie inna… Czytając książkę możesz nabrać przekonania, że Agnieszka Bernat zadbała o każdy, nawet ten najdrobniejszy szczegół. Jedyną rzeczą co do której nie jestem do końca przekonana to nieco patowy język, aczkolwiek nie uważam, aby stanowił on przeszkodę w czytaniu.

W książce nie zabraknie romansu, zagadki rodem z kryminałów, dramatu czy melancholii. Wszystkie te składniki stanowią kwintesencję satysfakcjonującej powieści na mroźne, jesienno-zimowe dni.

Wpisy, które mogą Ci się spodobać

Denar dla Szczurołapa – Aleksander R. Michalak

Bookmoment

Ciemna strona – Tarryn Fisher

Bookmoment

Caraval. Chłopak, który smakował jak północ – Stephanie Garber

Bookmoment